Info
Więcej o mnie. 2024
2023
2022
2021
2020
2019
2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
Moje rowery
Archiwum bloga
- 2024, Styczeń1 - 0
- 2023, Grudzień1 - 0
- 2023, Wrzesień2 - 0
- 2023, Sierpień1 - 0
- 2023, Lipiec1 - 0
- 2023, Czerwiec3 - 0
- 2023, Maj1 - 0
- 2023, Kwiecień1 - 0
- 2023, Marzec2 - 0
- 2023, Styczeń6 - 0
- 2022, Grudzień4 - 0
- 2022, Listopad2 - 0
- 2022, Październik6 - 0
- 2022, Wrzesień2 - 0
- 2022, Sierpień6 - 0
- 2022, Lipiec5 - 0
- 2022, Czerwiec6 - 0
- 2022, Maj5 - 0
- 2022, Kwiecień4 - 0
- 2022, Marzec3 - 0
- 2022, Luty2 - 0
- 2022, Styczeń6 - 0
- 2021, Grudzień1 - 0
- 2021, Listopad1 - 0
- 2021, Październik2 - 0
- 2021, Wrzesień3 - 0
- 2021, Sierpień3 - 0
- 2021, Lipiec4 - 0
- 2021, Czerwiec4 - 0
- 2021, Maj7 - 0
- 2021, Kwiecień4 - 0
- 2021, Marzec3 - 0
- 2021, Luty3 - 0
- 2021, Styczeń3 - 0
- 2020, Grudzień4 - 0
- 2020, Listopad4 - 0
- 2020, Październik6 - 0
- 2020, Wrzesień9 - 0
- 2020, Sierpień9 - 0
- 2020, Lipiec9 - 0
- 2020, Czerwiec8 - 0
- 2020, Maj11 - 0
- 2020, Kwiecień6 - 0
- 2020, Marzec12 - 0
- 2020, Luty12 - 0
- 2020, Styczeń13 - 0
- 2019, Grudzień4 - 0
- 2019, Listopad11 - 0
- 2019, Październik13 - 0
- 2019, Wrzesień10 - 0
- 2019, Sierpień11 - 0
- 2019, Lipiec16 - 0
- 2019, Czerwiec20 - 0
- 2019, Maj13 - 0
- 2019, Kwiecień11 - 0
- 2019, Marzec1 - 0
- 2019, Styczeń1 - 0
- 2018, Listopad2 - 0
- 2018, Wrzesień3 - 0
- 2018, Lipiec8 - 0
- 2018, Czerwiec9 - 0
- 2018, Maj13 - 0
- 2018, Kwiecień9 - 0
- 2018, Marzec6 - 0
- 2018, Luty9 - 0
- 2018, Styczeń11 - 0
- 2017, Grudzień9 - 0
- 2017, Listopad5 - 0
- 2017, Październik5 - 0
- 2017, Wrzesień15 - 0
- 2017, Sierpień11 - 0
- 2017, Lipiec11 - 1
- 2017, Czerwiec8 - 0
- 2017, Maj12 - 1
- 2017, Kwiecień11 - 0
- 2017, Marzec11 - 7
- 2017, Luty9 - 0
- 2017, Styczeń13 - 2
- 2016, Grudzień11 - 0
- 2016, Listopad3 - 1
- 2016, Październik5 - 0
- 2016, Wrzesień15 - 1
- 2016, Sierpień11 - 2
- 2016, Lipiec15 - 4
- 2016, Czerwiec4 - 3
- 2016, Maj12 - 0
- 2016, Kwiecień9 - 9
- 2016, Marzec15 - 10
- 2016, Luty15 - 0
- 2016, Styczeń13 - 2
- 2015, Grudzień10 - 0
- 2015, Listopad6 - 0
- 2015, Październik11 - 2
- 2015, Wrzesień12 - 0
- 2015, Sierpień18 - 2
- 2015, Lipiec20 - 2
- 2015, Czerwiec11 - 9
- 2015, Maj15 - 4
- 2015, Kwiecień11 - 3
- 2015, Marzec9 - 10
- 2015, Luty11 - 20
- 2015, Styczeń8 - 10
- 2014, Grudzień14 - 3
- 2014, Listopad14 - 5
- 2014, Październik11 - 3
- 2014, Wrzesień20 - 13
- 2014, Sierpień25 - 28
- 2014, Lipiec17 - 8
- 2014, Czerwiec17 - 6
- 2014, Maj14 - 13
- 2014, Kwiecień17 - 6
- 2014, Marzec12 - 1
- 2014, Luty20 - 14
- 2014, Styczeń16 - 10
- 2013, Grudzień13 - 2
- 2013, Listopad8 - 0
- 2013, Październik13 - 12
- 2013, Wrzesień8 - 8
- 2013, Sierpień20 - 4
- 2013, Lipiec23 - 24
- 2013, Czerwiec14 - 3
- 2013, Maj18 - 13
- 2013, Kwiecień21 - 6
- 2013, Marzec13 - 11
- 2013, Luty11 - 19
- 2013, Styczeń11 - 9
- 2012, Grudzień16 - 29
- 2012, Listopad7 - 11
- 2012, Październik11 - 10
- 2012, Wrzesień17 - 29
- 2012, Sierpień28 - 55
- 2012, Lipiec27 - 34
- 2012, Czerwiec17 - 54
- 2012, Maj22 - 22
- 2012, Kwiecień13 - 25
- 2012, Marzec15 - 16
- 2012, Luty12 - 16
- 2012, Styczeń9 - 19
- 2011, Grudzień8 - 37
- 2011, Listopad7 - 7
- 2011, Październik17 - 32
- 2011, Wrzesień17 - 56
- 2011, Sierpień29 - 37
- 2011, Lipiec28 - 8
- 2011, Czerwiec9 - 6
Wpisy archiwalne w kategorii
0-50 km
| Dystans całkowity: | 30707.67 km (w terenie 10336.68 km; 33.66%) |
| Czas w ruchu: | 1748:21 |
| Średnia prędkość: | 17.54 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 179.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 203086 m |
| Suma kalorii: | 61118 kcal |
| Liczba aktywności: | 1169 |
| Średnio na aktywność: | 26.27 km i 1h 29m |
| Więcej statystyk | |
Krótko na Krossie
Niedziela, 19 kwietnia 2015 · dodano: 20.04.2015 | Komentarze 2
Przed wyjazdem do Krakowa szybka pętelka na Krossie. Strzemieszyce, Jamki, Gołonóg, Pogoria 3, Park Zielona, Centrum, Expo, Staszic, Park Leśna, Ostrowy piekarnia, dom. Jednak na Giancie lepiej się jeżdzi, ale mimo wszystko uważam że do XC świetna ramka. Kategoria 0-50 km
Dane wyjazdu:
32.01 km
20.00 km teren
02:06 h
15.24 km/h:
Podjazdy:625 m
Kraków - Zakrzówek, las Wolski, orlik
Czwartek, 16 kwietnia 2015 · dodano: 19.04.2015 | Komentarze 0
Postanowiłem wrócić na Zakrzówiek i dokładniej go spenetrować. Jade najkrótsza srogą przez Błonie, Wawel gdzie przekraczam Wisłę i wzdłuż rzeki jadę na Zakrzówek. Podjechałem kilkoma wariantami, objechałem go dookoła, ale raczej jest tylko jedna możliwość, reszta ścieżek jest ślepa albo za wąsko żeby się przeciskać nad przepaścią. W lasku obok mnóstwo singli i jedna traska z niewielkimi hopkami. Później kawałeczek obok są skały Twardowskiego, bardzo klimatyczne miejsce z jednym iście górskim zjazdem, fajny teren do zabawy. Nie miałem wiele czasu ale postanowiłem pojechać do Wolskiego na łopatę (miejsce z traską do poskakania) Jade na wyczucie, na przestrzał, trochę drogami trochę łąkami i udaje mi się wyjechać w idealnym miejscu. Wbijam na traske zjechałem dwa razy i kręcę do domu. Wieczorem jeszcze jadę na boisko pograć w piłę z chłopakami z liceum.
Kwiatuszki na łące © krzychux22
Kategoria 0-50 km
Dane wyjazdu:
33.22 km
15.00 km teren
02:10 h
15.33 km/h:
Podjazdy:1118 m
Kraków - las Wolski, Zakrzówek
Czwartek, 9 kwietnia 2015 · dodano: 09.04.2015 | Komentarze 0
Dziś pojawiła się informacja na forum że będą jeździć po Wolskim. Nie dałem rady wyrobić się na ustaloną godzinę i już nikogo z forum nie było. Za to byli inni riderzy, chwile się pogadało pojeździło. Co najważniejsze w końcu oblatałem Gianta. Nie czuje jakoś dużej różnicy, może trochę bardziej miękko i jakoś inaczej wychodziło mi składanie się do whipów. No ale to jeszcze muszę potrenować, bo raz prawie przez kierownice przeleciałem. Później pokręciłem się po reszcie singli, tam chyba musiałbym spędzić cały dzień żeby poznać połowę, jest tego multum, chyba muszę umówić się z lokersem żeby mnie oprowadził. Później wybrałem się na okrętkę na Zakrówek, po drodze nieświadomie wpadam na 0.5 metrowego dropa, jakoś dziwnie tak walić na płaskie. Jadę wzdłuż Wisły aż do momentu gie mogłem ją przekroczyć. Odpalam mapę i udaje i się idealnie trafić. Tam jest po prostu świetnie, kolejne wyjazdy na pewno tam. Takie widoczki:
Skałki przy Zakrzówku © krzychux22

Zakrówek, Kraków © krzychux22

Zakrzówek panorama © krzychux22

Widok na Wawel © krzychux22
Tam tereny do jazdy po prostu niezliczone. Kolejny trip już wiem gdzie :) Tylko jazda przy samej krawędzi jest praktycznie miejscami nie możliwa. Jedzie się po krawędzi dosłownie 5 cm od przepaści a tu jeszcze krzaki gałęzie badyle chcą zepchnąć w przepaść, a trochę wysoko tam jest. Trochę dalej od brzegu udaje mi się objechać to do okoła, bardzo fajne miejsce do ćwiczenia technicznej jazdy, a w lesie obok single do polatania i wyluzowania :) :Polecam każdemu. Powrót na czuja do domu, chyba w miarę najkrótszą drogą. Jak ktościekawy trasy zapraszam na Endomondo :).
Kategoria 0-50 km
Dane wyjazdu:
20.84 km
4.00 km teren
01:13 h
17.13 km/h:
Podjazdy:475 m
Kraków - przypadkowo na zlot
Środa, 8 kwietnia 2015 · dodano: 08.04.2015 | Komentarze 0
Wieczorem chwila czasu rower w mieszkaniu bez zastanowienia jadę na małą pętelkę. Ciężko mi powiedzieć gdzie jeździłem ale zaliczyłem, Błonie, Wawel, Kopiec Kościuszki. Tam trafiłem na mini zlot sportowych samochodów. Z ciekawszych to Audi RS5, S3, Subaru Impreza GT, Mitsubishi Lancer Evo VIII, sporo Mustangów, reszty już nie pamiętam. Pokręciłem się chwile zjechałem fajną ścieżką i z okolic Salwatoru zrobiłem konkretny podjazd na Kopiec drugi raz. Później jeszcze pokręciłem się po Krowodrzach żeby dobić do 20 km. Kategoria 0-50 km
Dane wyjazdu:
42.45 km
8.00 km teren
01:55 h
22.15 km/h:
Podjazdy:538 m
Spokojnie po okolicy
Wtorek, 7 kwietnia 2015 · dodano: 08.04.2015 | Komentarze 0
Ruszam na Strzemieszyce, nie bardzo wiedziałem gdzie jechać. Wczoraj całkiem fajne kółeczko mi wyszło ale nie chciałem go powtarzać. Wpadałem na pomysł. Jadę wiec na tor MX na Zakawiu, dalej zwałką huty na Okradzionów, wzdłuż rzeki na Sławków i ścieżką rowerową na Centrum. Dalej na Niwe i odbijam na Burki. Kieruje się na Wągródkę, Maczki, Balaton. Żeby dokręcić pare km jade do parku zrobić małą pętelke. Kategoria 0-50 km
Dane wyjazdu:
44.95 km
8.00 km teren
02:09 h
20.91 km/h:
Podjazdy:508 m
Obszerna pętelka
Poniedziałek, 6 kwietnia 2015 · dodano: 06.04.2015 | Komentarze 0
Z pogodą rano ciężko było trafić, postanowiłem poczekać i zaufać prognozą pogody. Ruszam po 17 na Strzemieszyc, na razie żadnego pomysłu na trasę. Z czasem wpadłem na pomysł. Jadę na Laski, obok centrum rehabilitacji tyłami na Łęknice, Pogoria 3, park Zielona. Tam w lasku widoki jak kadry z filmu Life cycles:
Park Zielona © krzychux22

Park Zielona już zielona © krzychux22
Dalej jadę wzdłuż Przemszy na zamek do Będzina. Tam chwile pokręciłem po alejkach zrobiłem zdjęcie i dalej pojechałem wzdłuż rzeki.

Zamek w © krzychux22
Dojeżdżamna Pogoń, odbijam pod stare liceum zobaczyć czy coś się pozmieniało. I się zmieniło, nowe drzwi, napis 120 lat oraz kamień w formie pamiątki ku czci poległym nauczycielom. Dalej estakadą na Wawel, tam po kluczyłem po osiedlu i na Kukułek, Klimontów. Zaczyna padać lekki śnieg więc mocniej kręcę na Rabkę, Porąbkę, Kazimierz i szybko do domu.
Kategoria 0-50 km
Dane wyjazdu:
17.77 km
3.00 km teren
01:00 h
17.77 km/h:
Podjazdy:314 m
Wieczorny rozruch
Niedziela, 5 kwietnia 2015 · dodano: 06.04.2015 | Komentarze 0
Pogoda nie sprzyja jeździe. Wieczorem po 21 razem z Łukaszem jedziemy pojeździć chwile po parku. Nie bardzo były chęci zapuszczać się gdzieś dalej to trzaskaliśmy petelki, przy okazji pogadaliośmy i spacerowym tempem nawet nabiło się pare kilomoetrów. Kategoria 0-50 km
Dane wyjazdu:
37.77 km
32.00 km teren
04:08 h
9.14 km/h:
Podjazdy:1348 m
EMTB Ślęża #1 Techniczny sprawdzian
Niedziela, 29 marca 2015 · dodano: 31.03.2015 | Komentarze 5
Wstajemy razem z Mateuszem dość wcześnie żeby przygotować się do startu. Spakowanie się na wyjazd, sprawdzenie rowerów, szybkie czyszczenie goleni, smarowanie łańcucha i razem z resztą teamu Borek i Bartek jedziemy do bazy zawodów gdzie była odprawa i OS0.
Start w bazie zawodów © krzychux22

Odprawa przed zawodami © krzychux22
W czwórkę ruszamy na Ślęże czyli czekan nas całkiem spory podjazd. Podjeżdżamy sprawnie, więcej pchamy niż wczoraj co by się mniej zmęczyć. Pogoda na początku super, później zaczęło rosić deszczem, a na samym szczycie dość mocno padać. Ubieramy się, zakładamy deszczówki, krótkie rozgrzanie rąk i ustawiamy się na starcie. Ustaliliśmy kolejność: Borek, Mateusz, ja, Bartek.
OS#1
Ruszamy w dość nieprzyjaznych warunkach, rzęsisty deszcz. Trasa wygląda dużo gorzej niż wczoraj, kamienie mokre i śliskie. Ruszam dość mocno, pierwsze trudniejszy fragment przeleciałem to dalej jechałem swoje. Miejscami trochę mogłem szybciej ale jakoś bardzo asekuracyjnie go pojechałem. Ogólnie pierwsza cześć to niestanienie kamerdolce uskoki miejscami trzeba było przelatywać przeszkody. Z drugiej cześć również nie byłem do końca zadowolony bo mogłem troszkę pocisnąć na prostszych fragmentach, ale to wszystko wzięło się z słabego przygotowania kondycyjnego, najzwyczajniej stopy mi nie wyrabiały, muszę jeszcze pokombinować z twardszymi butami. Pozycja po tym oesie słaba 35/179.
Fajne zdjęcie ktoś mi strzelił :D © krzychux22
Dojazdówka na OS2 i chwilka przerwy na posiłek i regeneracje.
OS#2
Ustawiamy się w takiej samej kolejności do startu. Na dojazdówce pogoda się polepsza, nie pada przebija się słoneczko. Ruszam, początek szybki, wpadamy na kamienną sekcje i tam zaskoczenie zrobiły się gigantyczne ilości błota, tam trochę straciłem czasu jak mnie zatrzymało błoto. Dalej trochę lepiej ale dużo gorzej niż wczoraj. Kolejny fragment to płaska szutrówka gdzie znowu można było pojechać szybko ale wiedziałem co jest dalej, dość spory podjazd, nie jakiś stromy ale jadać na czas każdy podjazd jest masakryczny. Jechałem dopóki nie oślizgło mi koło, dalej sobie podbiegłem. Tam wyprzedziłem parę osób. Zakret 180 stopni i krótki podjazd przed słynną ścianką. Plan był taki że ze względu na możliwość upadku i straty kupy czasu miałem zjechać fragment i resztę sprowadzić. Ale tu zaskoczenie, słychać jakieś krzyki gwizdy, straszne wrzaski, pomyślałem że pewnie ktoś konkretnie przyziemił. Jednak nie spora grupka kibiców, przy takim dopingu nie dało się tego nie zjechać. Puśliłem heble jak krzyczeli i przeleciałem ściankę najlepiej z wszystkich wcześniejszych prób. Dalej troszkę mnie zblokowało wiec zgodnie z planem podbiegłem 2 metry i jadę dalej. Przede mną widzę Mateusza, zatrzymuje się i mówi że to samo co w Kluszkowcach, znowu wybił sobie bark, powiedział że da sobie radę i jadę dalej. Reszta trasy to trochę kamieni ale głownie to świetny singiel po ściółce, miejscami ślisko ale też bardzo szybko. Na mecie przekazuje złą informacje reszcie ekipy. Wynik w miarę zadowalający choć myślę że parę pozycji dało by się podskoczyć, ogólnie byłem zadowolony z przejazdu. Pozycja 21/168.Tak wyglądał doping dla "sprowadzaczy", doping kibiców, w sumie żałuje że nie sprowadzałem :)

Techniczne fragmenty © krzychux22

Prawdopodobnie OS2 © krzychux22
Na mecie czekamy na informacje co z Mateuszem, ktoś mu tam pomógł, i sprowadził siebie i rower na metę. On cierpiał czekając na ratowników, a my opychaliśmy się pierniczkami na bufecie, no dobra ja się opychałem :) . Niestety musimy jechać dalej na kolejne odcinki. Dojazdówka mija sprawne, trochę zmęczeni ale powoli wdrapujemy się na Radunie, szczyt z którego są poprowadzone kolejne dwa oesy.
OS#3
Na starcie pusto nikogo nie ma. Standardowo chwila na posiłek i zjeżdżają się ludziska. Kolejność niestety tym razem inna Borek, ja, Bartek. Ruszam szybko a tu pojawia się podjazd nie do podjechania, niestety nie objechałem tego odcinka. Dalej sporo kondycyjnych fragmentów, jeden podjazd naprawdę dawał w kość, tam dogoniłem Borka. Większość trasy prowadziła świetnymi singlami. Jechaliśmy praktycznie tym samym tempem, no niestety na jednym trawersie o którym mówil że śliski i że trzeba uważac ale niestety nic nie wspomnieli o tym że jest tam cholernie wąsko. Tak też trafiłem w brzózkę, odbiłem się i całe szczęście dość szybko zatrzymałem się na sosence. Dzięki temu daleko w krzaki nie poleciałem. Szybko się wgramoliłem na trasę i jazda dalej. Końcówka bardzo szybka trzeba było dokręcać. Mimo jednego błędu jechało mi się świetnie, wynik również świetny, 7/158.
Trasa EMTB Ślęża © krzychux22
Mocniej zmęczeni podjeżdżamy kolejny raz prawie w to samo miejsce.
OS#4
Dobrze pamiętałem ten odcinek, wiedziałem że gdzie jest prosta dokręcać ile sił w nogach. Praktycznie cały czas prowadził singlem, początek bardziej grzbietem, gdzie niektóre zakręty trochę śliskie. Można powiedzieć że większość leciało się piecem. Dalej wjazd do lasu i znowu po ściółce. Tam usypana jedna hopka w sumie nic specjalnego, za to dalej była króciutka ścianka gdzie wczoraj było kamienie, dziś też były tylko powyrywane w cały świat, zrobiło się tam lekkie błotko, udało mi się mieć tam na tyle duża prędkość że przeleciałem prze to. Do mety zostało trochę zakretów i prostych do dokrecania. Znowu super oses na który super mi się jechało. Ostatecznie pozycja na odcinku: 11/155.
Gdzieś na trasie © krzychux22
Zjeżdżamy do bazy zawodów oddać czipy do pomiaru czasu i jadę do domku umyć rower później siebie. W miedzy czasie dowiaduje się że z Mateuszem nie jest najgorzej, już poukładany i ogólnie w dobrej formie. Dowiaduje się również o swoim wyniku ale czekam do oficjalnego ogłoszenia. Po mały opóźnieniu potwierdzają się wyniki zamieszczone na stronie. W swojej kategorii zająłem zaskakujące 3/15 miejsce ze stratą 3 sekund do drugiego miejsca. W klasyfikacji generalnej również wynik mieszczący się w przyzwoitych granicach 17/155. Pierwszy taki sukces w karierze :) nagrody całkiem fajne wyjazd zaliczam do bardzo bardzo udanych, tak naprawdę najlepsze zawody na jakich byłem, trasy, atmosfera, wszystko po prostu wszystko było na wysokim poziomie. Jeszcze dodatkowo podium świetnie wpłynęło na moje morale :) choć bardzo bolą te 3 sekundy.

Pierwsze podium w karierze © krzychux22
Oficjalne wyniki
Pozdrawiam wszystkich zaglądających.
Kategoria Zawody, ENDURance trip, 0-50 km
Dane wyjazdu:
31.21 km
25.00 km teren
03:08 h
9.96 km/h:
Podjazdy:1298 m
Objazd trasy EMTB Ślęża
Sobota, 28 marca 2015 · dodano: 30.03.2015 | Komentarze 4
Z samego rańca ruszam razem z Jackiem pod Wrocław. Sprawnie dojeżdżamy, czekam na resztę mojego teamu i ruszamy na objazd trasy w większym gronie.Jedziemy do Sulistrowiczek gdzie jest baza i całe demo day. Szybkie rozeznanie i podjazd na szczyt Ślęży gdzie ma miejsce start OS1.

Parking i odpoczynek © krzychux22
Podjazd, częściowo wypych poszedł bardzo sprawnie. Pogoda znośna choć szału nie ma. Na szczycie ubieramy się odpowiednio, oglądam początek jak się z nim uporać i jazda. Początek to wilgne kamieni, dalej większe kamienie, później kamienne schody, więcej większych kamieni, korzenie, coraz więcej kamieni, kamienie i kamienie, głazy, korzenie i tak połowa oesu. Urozmaiceniem było błoto.

Pierwsza sekcja OS1 © krzychux22
Druga cześć to przyjemny singielek z liśćmi, miejscami kamyczki, ogólnie po ściółce świetne flow. Mega mi się jechało.

Zjazd Śleża os 1 © krzychux22
Dalej kierujemy się na OS2 gdzie jest jakaś mordercza ścianka. Początek to spore kamyczki, dalej szutrem w górę i ostrzejszy podjazd pod ową ściankę. Tam pełno osób próbuących swoich sił. Pierwsze podejście, obrałem zła linie i zblokowało mnie. Drugie podejście idealnie zjechana, za trzecim chciałem wyhamować za ścianką to odjechało mi koło i ewakuacja. Dalej to już niby płasko ale potężne kamienie, ogólnie dość trudne do przejechania, w 85% przeze mnie przejechane. Dalsza cześć to znowu świetny singiel.

Super tereny do jazdy © krzychux22

OS2 świetny zjazd © krzychux22
Dalej już jadę tylko z Mateuszem na objazd OS4. Podjeżdżamy na szczyt Radunia, szutróweczką, na spokojnie bo już troszkę zmęczeni. OS4 po prostu świetny, było tam wszystko co lubimy najbardziej, single, szybkie fragmenty, kamienie, techniczne ścianeczki, luźna nawierzchnia, pełna różnorodność, nawet jedna hopeczka się trafiła.
Dalej wracamy do bazy zawodów odebrać numerki i czipy do pomiaru czasu. Po załatwieniu formalności obiadek w restauracji i powrót na kemping relaksować się przed startem.
Kategoria 0-50 km, ENDURance trip
Dane wyjazdu:
11.80 km
1.00 km teren
00:45 h
15.73 km/h:
Podjazdy:212 m
Krótko po parku
Niedziela, 22 marca 2015 · dodano: 30.03.2015 | Komentarze 0
Razem z Łukaszem wybrałem się na mała przejażdżkę, głownie żeby pogadać. Ruszamy dość późno. Pogoda diametralnie się zmieniła, wczoraj +15 dzisiaj -5 masakra. Straszna wilgoć, odczuwałem jakby było z -20 i wiatr. Chwile pobawiłem się na halfpipe jeszcze trochę to może uda się wjechać na samą góre. Kategoria 0-50 km





