Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Krzychu22 z miasteczka Dąbrowa Górnicza . Mam przejechane 50025.66 kilometrów w tym 17793.68 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 18.19 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl 2011 button stats bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

0-50 km

Dystans całkowity:30707.67 km (w terenie 10336.68 km; 33.66%)
Czas w ruchu:1748:21
Średnia prędkość:17.54 km/h
Maksymalna prędkość:179.00 km/h
Suma podjazdów:203086 m
Suma kalorii:61118 kcal
Liczba aktywności:1169
Średnio na aktywność:26.27 km i 1h 29m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
32.94 km 15.00 km teren
02:31 h 13.09 km/h:
Podjazdy: m

Większa pętla na fullu

Środa, 8 lutego 2012 · dodano: 08.02.2012 | Komentarze 0

Rano jazda driftem po stawie. Po Południu pętla przez Kazimierz, Balaton, Ostrowy, Strzemieszyce. Wieczorkiem jazda po parku i trochę driftowania.



Kategoria 0-50 km


Dane wyjazdu:
21.74 km 8.00 km teren
01:55 h 11.34 km/h:
Podjazdy: m

Wygłupy na lodzie

Wtorek, 7 lutego 2012 · dodano: 07.02.2012 | Komentarze 3

Tytuł mówi sam za siebie. Przy okazji trening techniczny (:
Kategoria 0-50 km


Dane wyjazdu:
24.38 km 7.00 km teren
01:21 h 18.06 km/h:
Podjazdy: m

W serwisie po raz X

Poniedziałek, 6 lutego 2012 · dodano: 06.02.2012 | Komentarze 2

Kolejny raz w serwisie w sprawie dampera.
Kategoria 0-50 km


Dane wyjazdu:
6.97 km 5.00 km teren
00:37 h 11.30 km/h:
Podjazdy: m

Stawdrift

Niedziela, 5 lutego 2012 · dodano: 07.02.2012 | Komentarze 0

Driftowanie po zamarzniętym stawie.
Kategoria 0-50 km


Dane wyjazdu:
32.52 km 8.00 km teren
01:54 h 17.12 km/h:
Podjazdy: m

W rowerowym

Sobota, 4 lutego 2012 · dodano: 04.02.2012 | Komentarze 0

W rowerowy po części.
Kategoria 0-50 km


Dane wyjazdu:
17.53 km 2.00 km teren
00:52 h 20.23 km/h:
Podjazdy: m

Po części

Sobota, 28 stycznia 2012 · dodano: 28.01.2012 | Komentarze 0

Pojechałem do Andrzeja po części do Krossa. Udałem się przez Ostrowy, koło Balatonu, przez Juliusz, Klimontów i Gwiezdna. Pogadaliśmy wziąłem co mi potrzebne i do domu pojechałem przez Mec. Z góry przez Lenartowicza, Kazimierz i dom. Przyjemny mrozik i super słońce.
Kategoria 0-50 km


Dane wyjazdu:
17.37 km 7.00 km teren
00:57 h 18.28 km/h:
Podjazdy: m

Mroźna przejażdżka

Piątek, 27 stycznia 2012 · dodano: 27.01.2012 | Komentarze 0

Ruszyłem w stronę Strzemieszyc. Starałem się jeździć po bocznych uliczkach gdzie nie ma ruchu, ponieważ nie posiadam świateł. Pokręciłem się koło komina i pojechałem do kolegi po części do Krossa. Następnie udałem się do parku przez osiedle Wagowa. Tam zrobiłem 3 kółka i trochę okrężną drogą do domu. Jako teren wpisałem jazdę po lodzie i śniegu. Temperatura dosyć słuszna po ok 5 min zamarzła mi Reba Super Travel, a po ok 10 min zapadki w bębenku. Również trzeszczała rama i manetki dziwnie ospale chodziły, poza tym super się jeździło.
Kategoria 0-50 km


Dane wyjazdu:
5.47 km 4.00 km teren
00:25 h 13.13 km/h:
Podjazdy: m

Pierwsze km na nowym sprzęcie

Niedziela, 15 stycznia 2012 · dodano: 15.01.2012 | Komentarze 0

Pierwsze wrażenia z jazdy: bajka. Tylko na wiosnę dostosować wszystko, wyregulować i będzie działać idealnie.
Kategoria 0-50 km


Dane wyjazdu:
38.65 km 6.00 km teren
02:30 h 15.46 km/h:
Podjazdy: m

Objazdówka po sklepiach i jazda po lodowisku

Sobota, 14 stycznia 2012 · dodano: 14.01.2012 | Komentarze 0

Wyruszyłem do Andrzeja oddać mu klucze. Jechało się dosyć przyjemnie tylko wiatr dawał się we znaki. U Andrzeja jakie zapachy, od razu zaczęła mi ślinka cieknąć. Pogadaliśmy chwilę i ruszyłem do pierwszego sklepu. Pojechałem z zamiarem kupienia sztycy w rozmiarze 30,9x350 (jak by ktoś posiadał takową to niech się odezwie). Byłem jeszcze w dwóch pozostałych sklepach, ale nic nie kupiłem bo ceny zaporowe. Jedynie zdecydowałem się na kupno pancerzy i linek do nowej ramy. Na sam koniec udałem się do Damian po oponę, już jest założona. Tutaj zdziwienie, napisane jest, że to rozmiar 2.35, a po napompowaniu jest węższa niż mój albert 2.25. Założyłem pancerze linki wstępne regulacje i na obiadek. Po obiadku telefon do kolegi czy nie idzie się pobawić na śniegu. On zawsze jest chętny, więc szybko się ubrałem i jazda. Gdy wyjechałem na główna ulice to się mocno zdziwiłem. Na całej szerokości isty lód. Nie moglem się utrzymać na rowerze. Co jakieś 30m piruecik. Było tak ślisko że aż autobus jak ruszał z przystanku to jechał bokiem i uderzył w kosz na śmieci. Pojeździliśmy po parku trochę zabawy. Podczas jazdy z trzy razy byłem zmuszony ewakuować się z roweru aby nie leżeć. Już na sam koniec mało co na plecy nie rypłem. Jechałem trzymając się jedną ręką aż tu nagle przód poleciał w bok i trawiłem na kumpla, aby nie leżeć odrzuciłem rower i wpadł pod koła kumpla on go odepchnął i nawet nie leżał. Później zdobyłem od niego tymczasową sztyce i zamontowałem ją do Gianta. Trochę muszę jeszcze go wyregulować.
Kategoria 0-50 km


Dane wyjazdu:
49.13 km 28.00 km teren
02:33 h 19.27 km/h:
Podjazdy: m

Dolina Żabnika

Sobota, 7 stycznia 2012 · dodano: 07.01.2012 | Komentarze 3

Wypogodziło się więc postanowiłem gdzieś ruszyć. Na początku pojechałem na Ostrowy pokręcić się trochę po lasach. Wtedy zaczął prószyć śnieg a później nawet mocno sypać. Na Cieślach byłem już biały. Tam również wpadłem na pomysł jechać na Bór Biskupi. Ruszyłem terenem na Niwę, asfaltem na Burki i tam zauważyłem jakiś niebieski szlak. Postanowiłem go sprawdzić bo wiedziałem że prowadzi na Bór. Wyjechałem na drogą do Bukowna jadąc przez dywanowy most. Tam się szlak urwał i już asfaltem znaną drogą pojechałem n Bór. Zdziwienie bo zrobili nowiutką nawierzchnie. Po drodze małe starcie mojego buta z mordą psa i już zółtym szlakiem jadę na Dolinę. Tam chwila odpoczynku i znowu wjeżdżam na niebieski szlak. Za chwile się urwał i już jadąc w nieznane wyjechałem w Ciężkowicach. Czerwonym szlakiem dojechałem na Sosinę a dale to pojechałem płytami na Maczki i do domu.

Kategoria 0-50 km