Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Krzychu22 z miasteczka Dąbrowa Górnicza . Mam przejechane 50025.66 kilometrów w tym 17793.68 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 18.19 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl 2011 button stats bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

0-50 km

Dystans całkowity:30707.67 km (w terenie 10336.68 km; 33.66%)
Czas w ruchu:1748:21
Średnia prędkość:17.54 km/h
Maksymalna prędkość:179.00 km/h
Suma podjazdów:203086 m
Suma kalorii:61118 kcal
Liczba aktywności:1169
Średnio na aktywność:26.27 km i 1h 29m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
30.51 km 25.00 km teren
03:12 h 9.53 km/h:
Podjazdy:700 m

Objazd trasy EMTB Mieroszów

Czwartek, 4 czerwca 2015 · dodano: 10.06.2015 | Komentarze 1

Nadszedł czas aby zapoznać się z trasą na której trzeba będzie walczyć. Tak się złożyło że świetną ekipą mieszkamy w jednym miejscu, to też razem pojechaliśmy na objazd części OESów. Po godzinie 12 ruszamy samochodami do Mieroszowa gdzie mieści się cała baza zawodów i zarazem pierwszy OES. Ruszamy na prolog w składzie, Damian, Bartek, Michał, Krzysiek i ja. Damian jako przewodnik pokazuje nam dokładnie trasę po której będziemy się ścigać w sobotę. Dokładnie trasę opiszę w relacji z samych zawodów bo jak później się okazało trasa troszkę odbiegała od tej poznanej na objeździe. Pogoda nie sprzyja wyrypą po górach słońce strasznie mocno przygrzewało, szczególnie na wypychach. Objechaliśmy OESy 1,2,5,6,7. Poznałem melafirowe podłożę na którym jeszcze nie do końca się poznałem. Jazda po melafirze wygląda tak że jeśli hamujesz to nie zahamujesz bo góra jedzie razem z tobą, również hamowanie skutecznie utrudnia jazdę. Widoki tam są niesamowite, polecam każdemu tam wybrać się, to trzeba zobaczyć samemu. Po powrocie do bazy okazało się że gdzieś złapałem snejka na przodzie, malutkiego ale później przysporzył mi dużo problemów na trasie zawodów. Po powrocie byłem dość mocno zmęczony jazdą samochodem, objazdem trasy i temperaturą, nawet spać nie mogłem, ale było warto zobaczyć ten teren.

Widoczki Góry Suche
Widoczki Góry Suche © krzychux22

Malownicze góry
Malownicze góry © krzychux22

Nasza ekipa objazdowa
Nasza ekipa objazdowa © krzychux22

Piękne szczyty
Piękne szczyty © krzychux22


Dane wyjazdu:
9.50 km 2.00 km teren
00:28 h 20.36 km/h:
Podjazdy: m

Test przed wyjazdem

Środa, 3 czerwca 2015 · dodano: 08.06.2015 | Komentarze 0

Pojechałem do parku przetestować rower po serwisie piasty, okazało się że działa zadowalająco choć nie idealnie. Przy okazji wizyta w sklepie metalowym.
Kategoria 0-50 km


Dane wyjazdu:
11.48 km 2.00 km teren
00:36 h 19.13 km/h:
Podjazdy: m

Powrót do domu

Piątek, 29 maja 2015 · dodano: 08.06.2015 | Komentarze 0

Tym razem wracałem do domu pociągiem. Dystans pokonany z konkretnym balastem. Dojazd z mieszkanie na stacja PKP Kraków Łobzów i z Szczakowej do domu.
Kategoria 0-50 km


Dane wyjazdu:
19.67 km 12.00 km teren
01:23 h 14.22 km/h:
Podjazdy:497 m

Kraków - Las Wolski, łopata

Czwartek, 28 maja 2015 · dodano: 28.05.2015 | Komentarze 0

Po szybkim serwisie piasty ruszam na testy. Cel to hopki w Lesie Wolskim. Trochę chciałem poskakać, ale piasta nie daje za wygraną. Bębenek się zacina przy ugięciu zawieszenia jak powinien cofnąć łańcuch. Na początku był tylko trzaski i zgrzyty ale później jak zacząłem jechać szybciej to zrzucił mi dwa razy łańcuch. Zdenerwowany coś pogmerałem i zacząłem jeździć na większym przełożeniu żeby łańcuch bardziej napiąć i zwiększyć moment na zapadkach. Nic to nie dało strasznie się wszystko trzaskało więc odpuściłem i wróciłem do domu. Przy ostatnim zjeździ prawie trafiłem jakąś grupkę rowerzystów. Na dojeździe do lasu zaliczyłem mega drifta prawie jak żużlowcy, sam nie wiem jak to się stało.
Kategoria 0-50 km


Dane wyjazdu:
18.40 km 5.00 km teren
01:08 h 16.24 km/h:
Podjazdy: m

Kraków - Do serwisu, nieudana łopata

Środa, 27 maja 2015 · dodano: 27.05.2015 | Komentarze 0

Rano jadę do serwisu odebrać koło z centrowania. Okazało się że musieli je od nowa zapleść. Wróciłem poskładałem i popołudniu chce jechać na łopatę poskakać. Ledwo ruszam i widzę że coś jest nie tak, strasznie bile koło góra dół, ale obręcz prosto się kręciła. Doszedłem do wniosku że chyba opona już na śmietnik bo się rozleciała, zobaczymy co będzie na innej. Ale to nie koniec problemów, dłubałem przy napędzie i złożyłem bębenek na sucho, i okazało się że jest za duże tarcie i przy niższych biegach łańcuch jest zaciągany i wisi swobodnie. Mimo to pojechałem dalej myślałem że jakoś to się unormuje i nie będzie problemu na zjazdach, ale się myliłem, wszystko się trzaskało, obijał rzęziło. Najkrótszą drogą wróciłem do domu.

Dostałem nowy napęd od HCC Componets ale dupa nie udało się potestować, może jutro się uda coś polatać.
Kategoria 0-50 km


Dane wyjazdu:
20.06 km 1.00 km teren
01:01 h 19.73 km/h:
Podjazdy:277 m

Kraków - Odiór osobisty

Czwartek, 21 maja 2015 · dodano: 21.05.2015 | Komentarze 0

Dziś zaplanowałem sobie pojechać do sklepu i odebrać jedną cześć. Pogoda średnia już rozważałem jechać tramwajem ale czasowo wyszło by znacznie dużej. Biorę deszczówkę i jadę pod Nową Hute. Lekko mżyło a później wgl przestało padać. Na początku trochę się zamotałem i musiałem skorzystać z gps, powrót już na spokojnie bo wiedziałem jak jechać :D jeszcze bocznych uliczek nie ogarniam.
Kategoria 0-50 km


Dane wyjazdu:
23.72 km 15.00 km teren
01:45 h 13.55 km/h:
Podjazdy:543 m

Kraków - Dolinki krakowskie nigh ride

Wtorek, 19 maja 2015 · dodano: 20.05.2015 | Komentarze 0

Po zajęciach byłem umówiony ze znajomymi na wycieczkę po dolinkach krakowskich. Pogoda trochę nam pokrzyżowała plany bo przeszłą dość mocna ulewa. Ale nie poddając się chłopaki wpadli na pomysł że podjedziemy samochodem i tam pośmigamy i nie będziemy tracić czasu na dojazd na kołach. Jak startowaliśmy było jeszcze wodno, ale po pierwszym zjeździ i wdrapaniu się na kolejny szczyt już nic nie było widać. Muszę tam wybrać się za dnia bo w mrokach widać było świetne skałki. Radek miał kłopoty z barkiem po ostatniej przygodzie wiec tempo było spokojniejsze niż zwykle ale to i dobrze bo nic nie było widać a było ślisko. Daniel zalicza dwie śmieszne gleby na śliskiej glinie, była naprawdę bardzo śliska. Pętelka kilka świetnych zjazdów i powrót do domu.

Przed startem na szczyt
Przed startem na szczyt © krzychux22

Walka z bólem Radka
Walka z bólem Radka © krzychux22
Kategoria 0-50 km


Dane wyjazdu:
31.43 km 5.00 km teren
01:21 h 23.28 km/h:
Podjazdy:279 m

Małe kółko po mieście

Niedziela, 17 maja 2015 · dodano: 18.05.2015 | Komentarze 0

Nie miałem pomysłu gdzie jechać to postanowiłem pozwiedzać Dąbrowę. Ruszam na Strzemieszyce i na chwile zatrzymuje się popatrzeć na mecz, nie wiem z kim grali. Dalej jadę na Jamki, Gołonóg, tam odszukałem restauracje z Kuchennych Rewolucji i dalej kieruję się na Łęknice i Pogorię 3. Dalej na Zieloną, Korzeniec, Centrum, Stara Dąbrowa, Józefów, Zagórze, Porąbka, Kazimierz i do domku. Tada dowaliłsporo powietrza to bardzo lekko się jechało. Ogólnie spokojny weekendowy rozjazd.
Kategoria 0-50 km


Dane wyjazdu:
29.11 km 2.00 km teren
01:27 h 20.08 km/h:
Podjazdy:320 m

Spokojnie na Sosinę

Piątek, 15 maja 2015 · dodano: 15.05.2015 | Komentarze 0

Razem z Łukaszem spokojnym tempem ruszamy na Sosinę. Droga jak zawsze, Balaton, Maczki i płytami pod Sosinę.Jedziemy jeszcze do Szaczakowej po piwko i siedzimy chwilę przy wodzie. Zrobiło się chłodno to wracamy taką samą droga. Przy Balatonie spotykamy dzika w krzakach przy drodze.
Kategoria 0-50 km


Dane wyjazdu:
44.67 km 12.00 km teren
02:44 h 16.34 km/h:
Podjazdy:928 m

Kraków - Badanie Lasów Tynieckich

Czwartek, 14 maja 2015 · dodano: 15.05.2015 | Komentarze 1

Trochę wolnego czasu akurat przestało padać wiec siadam na rower i jadę zobaczyć co kryją Lasy Tyniecki. Dojazd bardzo prosty. Przy Wawelu przekraczam Wisłę i cały czas wałem jadę do Tyńca pod klasztor Benedyktynów. Wjechałem ja podwórze popatrzyłem pooglądałem, całkiem ładnie tam. Nie tracąc czasu patrze na mapę i jadę na wyczucie. Trafiam do rezerwaty, jeżdżę po singlach szukając jakiś ciekawych miejsc. Ogólnie las bardzo piękny, liściasty, trochę pogoda nie najlepsza bo wszystko mokre. Zaskoczeniem dla mnie była piaszczysta nawierzchnia. Znalazłem tam jak na razie z 3 ciekawsze zjazdy ale po deszczu nie należą do najprostszych. Tam mam problem ze szczeniakiem który za wszelką cenę chciał mnie zatrzymać wskoczyć na ramę i jechać dalej ze mną. Postanawiam już wracać bo robi się chłodno a jeszcze kawałek rogi do dom. Powrót podobny też przy Wiśle jednak odbijam jeszcze do lasu Wolskiego. Podjeżdżam pod Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny który tak się prezentuje z dalszej odległości:

Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny
Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny © krzychux22

W samym lesie staram się powtórzyć cześć trasy którą robimy z chłopakami po nocy, ale gdzieś mi się coś pomyliło i już wszystko się posypało. Tak wiec wjechałem pod kopiec Piłsudskiego i zielonym szlakiem szybko do domy bo zimno i ciepło. Spod kopca Kościuszki przez Błonie do domu.

Ogólnie bardzo przyjemnie, ale las wolski po deszczy to nie porozumienie, wszędzie woda, błoto, błotny pył. Tylko cały się ubłociłem i przemalowałem rower :)

Kategoria 0-50 km